Minęło 10 lat, a widzę, że czasami ktoś tu jeszcze zagląda. Bardzo miło mi się czytało te komentarze. Niestety, Surowicy nigdy nie dokończyłam i nie dokończę, nie pamiętam nawet, jakie zakończenie planowałam. Jeśli kogoś jednak to interesuje, opublikuję wszystko, co mam. Nie ręczę za jakość tych części, warto też wspomnieć, że nigdy ich nie dokończę, więc proszę o czytanie na własną odpowiedzialność.
Wróciłam natomiast do pisania, ale nie będzie to w żadnym stopniu, może poza megalomańskim spojrzeniem na fabułę, podobne do tego, co tutaj publikowałam.
Pozdrawiam! :)
PS Jeśli ktoś tu jeszcze jest, dajcie znać!
PPS Może ktoś zajmuje się beta-readingiem?